Czy codzienne ładowanie baterii jest problematyczne?

Przed zakupem samochodu elektrycznego warto zastanowić się jak i gdzie będziemy go ładować. Temat wydaje się banalnie prosty z perspektywy posiadaczy garażu, gdzie można zamontować indywidualną stację ładowania. Problem pojawia się w miastach, gdzie tak naprawdę samochody elektryczne powinny stanowić większość. Czy coś powinno się zmienić w temacie ładowarek?

Stacje ładowania samochodów elektrycznych przy każdym płatnym miejscu parkingowym

Utopia? Myślę, że rozwiązanie na miarę nowoczesnego miasta. Nikt do tej pory nie spróbował takiego rozwiązania? Władze każdego miasta powinny zastanowić się nad zamontowaniem stacji ładowania samochodów elektrycznych do każdego płatnego, wydzielonego miejsca parkingowego. Oczywiście byłoby to znaczącą inwestycją, ale w walce z wszechobecnym smogiem wydaje się to mimo wszystko krokiem wartym zaryzykowania. Gdyby tak ustalić do tego atrakcyjną cenę za ładowanie, która uwzględniałaby czas parkowania i cenę za parkowanie można by zaoszczędzić wiele setek ton dwutlenku węgla, które wyprodukowałyby samochody spalinowe. Istnieją bowiem specjalnie wydzielone stacje ładowania samochodów elektrycznych, gdzie za pojedyncze ładowanie musimy płacić. Należy się cieszyć, że takie rozwiązanie staje się coraz bardziej popularne. Niemniej jednak problematycznym jest pamiętanie o tym, że musimy naładować nasz samochód. Powoduje to powstanie dodatkowego obowiązku w planie i tak już bardzo napiętego dnia. A co by było gdyby pracodawca oferował stacje ładowania dla każdego pracownika na firmowym parkingu? Czy byłoby to zachętą do tego, aby zakupić nowy samochód elektryczny? Jako firma mogłaby ona wynegocjować korzystne warunki od miejscowych dostawców energii elektrycznej na czym skorzystaliby wszyscy. Temat wydaje się prosty, jednak w grę wchodzą olbrzymie koszty oraz czas realizacji.

Wyposażenie każdego miejsca parkingowego w mniejszym mieście w stacje ładowania samochodów elektrycznych na chwilę obecną jest praktycznie niewykonalne. Aby ten plan mógł zostać wdrożony w życie potrzeba by ogromnych nakładów finansowych. W dzisiejszym świecie oszczędzania tak hojny gest ze strony władz miejskich byłby nie do zaakceptowania. Załóżmy jednak, że jest to możliwe – jak powinno to wyglądać? Jak szybkie powinno być ładowanie? Ile powinno ono kosztować? Należałoby przeanalizować jak długo na jednym miejscu parkingowym zostają pozostawione samochody w przeciągu tygodnia. Najważniejsze byłyby dni robocze, ponieważ codziennie należy dojechać do pracy. Zakładając, że spędzamy w pracy do 8 godzin jest to wystarczający czas na naprawdę dobre naładowanie samochodu. Czy więc aby na pewno musimy posiadać stacje ładowania we własnym garażu? Mogą one przecież stać dosłownie wszędzie. Cała instalacja jest zainstalowana w ziemi. Będzie ona naprawdę drogo kosztowała, ale korzyści, jakie mogłaby przynieść mogą znacznie przewyższyć koszty budowy. Codziennie bowiem mówi się o wszechogarniającym smogu. Samochody elektryczne są najlepszym sposobem na ich zmniejszenie, szczególnie w zatłoczonych centrach dużych aglomeracji miejskich.

Stacja ładowania w każdy garażu – bardziej realna wizja przyszłości?

Pozostańmy jednak na ziemi i rozważy inny scenariusz. Zainstalujmy stację ładowania baterii w każdym garażu. Koszty zdecydowanie mniejsze, ponieważ rozkładają się na pojedyńczych klientów. Każdy montuje stację, która odpowiada jego zapotrzebowaniu. Jedni przemieszczają się więcej, inni mniej, każdy posiada samochód elektryczny – wspaniały, proekologiczny pomysł. Producenci stacji ładowania są przygotowani na każdy rodzaj klienta. Od szybkich stacji ładowania dla dużych i pojemnych baterii po zwykłe, kompaktowe urządzenia do ładowania miejskich, zwinnych samochodów. Te ostatnie, jako korzystniejsze cenowo, dominują na drogach całego kontynentu europejskiego. Jeżeli już ktoś decyduje się na samochód elektryczny, z reguły jest to mały, miejski samochód na dojazdy do pracy. I to właśnie tacy klienci są dominującymi klientami producentów stacji ładowania. Posiadacze drogich samochodów o dużych mocach korzystają z nich w ramach relaksu, nie zawsze jako samochodu do jazdy na codzień. W takich przypadkach warto korzystać z szybkich ładowarek dostępnych w publicznych miejscach do tego wydzielonych. Jedno ładowanie kosztuje wtedy nieco drożej, ale nie warto dla tak dużego samochodu instalować drogich stacji ładowania samochodów elektrycznych we własnym garażu. Jest to po prostu nieopłacalne. Warto zastanowić się w jakim stopniu będziemy korzystać z naszego elektryka. Czy posłuży nam na codzienne dojazdy do pracy czy będzie naszą zabawką na sporadyczne przejazdy w weekendy? To, do czego będziemy używać naszego samochodu, determinuje jaką ładowarkę zamontujemy w naszym garażu. Decyzję tę powinien podjąć każdy kierowca indywidualnie, bowiem ilu kierowców tyle stylów jazdy i tyle sposobów przeznaczenia samochodu elektrycznego. Niewątpliwie ładowarka i elektryk w każdym garażu to wizja przyszłości, prawdopodobnie całkiem niedalekiej przyszłości. Warto zapoznać się z tym tematem.